Praktycznie jak długo istnieją samochody osobowe, tak długo mamy do czynienia ze zjawiskiem ich kradzieży. Przez wiele lat najtęższe umysły tego świata pracowały nad rozwiązaniami, które będą w stanie zabezpieczyć je przed zniknięciem sprzed domu właściciela. Nie pomogły ani alarmy samochodowe, ani blokady skrzyni biegów. Jedynym sensownym rozwiązaniem stały się coraz bardziej popularne systemy wykonujące monitoring GPS.
Nie da się ukryć, że historia zabezpieczeń pojazdów jest niezwykle długa. Na jej kartach zapisały się takie rozwiązania jak immobilizer, odcięcie zapłonu, alarm samochodowy oraz blokada skrzyni biegów. Mimo iż często były one bardzo nowoczesne, ze skutecznością było niezwykle słabo. Złodzieje byli w stanie w ciągu kilku sekund obejść dane zabezpieczenie. Jedyną skuteczną metodą zabezpieczania auta okazało się zatem ubezpieczenie AC. To bowiem w razie kradzieży oddawało nam wartość całego samochodu.
Kilka lat temu na rynku znacznie upowszechniła się technologia GPS. Ktoś wpadł zatem na pomysł stworzenia swoistego alarmu GPS. System opiera się o pozycjoner zamontowany w samochodzie, który zareaguje na praktycznie każdą nieautoryzowaną próbę dostępu do wnętrza. Zaistnienie takiego wydarzenia zostanie zarejestrowane w bazie firmy robiącej monitoring GPS. Jej pracownik nie tylko będzie śledził trasę przejazdu auta, ale także poinformuje służby takie jak chociażby policja.
Montaż alarmu GPS nie jest nadmiernie skomplikowany. Wstawiamy samochód do odpowiedniego warsztatu, a tam w ściśle określonym miejscu montuje się pozycjoner GPS. Urządzenie dla pełnego efektu podłącza się do komputera pokładowego. W tym momencie praktycznie wszystko jest gotowe. Wystarczy włączyć pozycjoner i poczekać na połączenie z systemem. Od tego momentu właściciel za pomocą specjalnego panelu internetowego jest w stanie w każdej chwili sprawdzić podstawowe parametry auta. Co więcej, dostanie natychmiastową informację w razie jego kradzieży. Kompleksowe zamontowanie systemu, to wydatek na poziomie kilkuset złotych.